Ayse Onal jest nietypową dziennikarką. Za swoje osiągnięcia zdobyła wiele nagród, m.in. Courage in Journalism Award. Zajmuje się głównie tematyką zorganizowanej przestępczości, tureckiej polityki oraz konfliktów na bliskim Wschodzie. Za swoje publikacje została wciągnięta przez rząd na czarną listę. Wiele razy wysyłano do niej groźby, a organizacje przestępcze wydały na nią wyrok śmierci, w wyniku którego została postrzelona.
Książka “Honor albo śmierć” to zbiór wywiadów z mężczyznami odsiadującymi wyroki za zabicie swoich matek, córek, sióstr. W obawie przed wywołaniem niepokojów społecznych władza i religia współdziałają, by zatuszować setki zabójstw kobiet. Trzeba przyznać, że przedstawienie tego problemu z perspektywy zabójcy jest bardzo oryginalnym pomysłem. Do tej pory mieliśmy zwykle do czynienia ze wspomnieniami samych kobiet, które cudem uniknęły śmierci lub relacjami ich bliskich. Jednak właśnie taki punkt widzenia pozwala nam zauważyć wiele rzeczy.
Wśród 10 opowieści odnalazłam wiele cech łączących zabójców, w większości działali pod presją otoczenia, sami nie byli skłonni do zabicia kobiet, które kochali, choć wiara przekonywała ich o słuszności takiego działania. Co ciekawe, te same osoby, które wymagały popełnienia zbrodni od mężczyzn, potępiali ich po jej dokonaniu. Sami siebie nazywają “ofiarami przeznaczenia”, ponieważ mimo skruchy, wierzą, że to było jedyne działanie mogące przywrócić honor rodzinie. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż “rytualne” zabójstwa mają miejsce tylko w biednych rodzinach i dzielnicach. Bogaci mieszkańcy mogą łatwo “odbudować” swój honor za pomocą pieniędzy. Najbardziej przerażającym dla mnie był fakt, że zabijane kobiety w większości przypadków były niewinne, a wyrok śmierci był wydany przez plotkarzy.
Wartość kobiety w krajach muzułmańskich idealnie oddaje pewna sytuacja opisana w książce – jeden z ojców, po każdych narodzinach syna sadził w ogrodzie kolejne drzewa, ale gdy na świat przyszła jego córka, ściął jedno z drzew.
Niestety, mimo zaostrzenia kar w 2006 roku (dopiero!), zbrodnie nadal są częstym zjawiskiem. Ponadto, statystyki w żaden sposób nie oddają wagi problemu. W Wielkiej Brytanii wśród 500 Brytyjczyków wyznania chrześcijańskiego, muzułmańskiego, Hindusów i Sikhów, została przeprowadzona ankieta, okazuje się, że 10% z nich pozwoliłoby na zabicie osoby, która splamiła honor rodziny.
Książka, za sam sposób ukazania sprawy jest warta uwagi. Wiele rzeczy przedstawianych było do tej pory jednostronnie i omijało istotne dla problemu czynniki. Lektura godna polecenia.
“-Co możemy uczynić, żeby zapobiec temu koszmarowi (…)?
-Nie ma znaczenia, czy kary będą surowe – a nowe prawo jest naprawdę bardzo surowe (…). Dopóki nie zmieni się mentalność ludzi, dopóty będą popełniane zbrodnie tego typu. Morderca nie zdaje sobie sprawy z jak wielka samotnością i osobistą tragedią przyjdzie mu się później zmierzyć. Jedyne, o czym się wtedy myśli, to, że gdy już będzie po wszystkim, wszyscy wokół pokiwają z uznaniem głowami, a honor rodziny zostanie oczyszczony. (…) Chodzi o to, że gdy kogoś zabijasz, ty także giniesz. Potem twoja ofiara pojawia ci się przed oczami za każdym razem, gdy próbujesz zasnąć. To kara, która trwa wieczność (…). W żyłach osoby, którą zabijasz, kraży krew twojej rodziny (…). Ale jeśli logicznie się nad tym zastanowić istnieje jakiś inny sposób rozwiązania problemu. Możesz przecież zwrócić się do kogoś o pomoc i wspólnie zastanowić, o ile umiesz jeszcze racjonalnie myśleć. Przede wszystkim musi się zmienić mentalność, a do tego potrzeba także zmian w ekonomii i kulturze.”
Tagi: Ayse Onal, muzułmanizm, Świat Książki, śmierć
Nie tak dawno, bo w zeszłym roku wydawnictwo Świat Książki wypuściło na rynek serię książek dokumentalnych poświęconych życiu, bądź historiom ludzi z całego świata. Obok wspomnień kobiet z krajów muzułmańskich i wojny w Afganistanie widzianej z ich perspektywy (o których następnym razem), historii kobiety, która została wrobiona w handel heroiną, a potem zamknięta w więzieniu, mamy fascynującą historię małej Nepalki, która postanawia zostać mniszką.
“Najlepsza powieść, jaką kiedykolwiek napisał”
Pozostając w “niebie” i tematyce aniołów dostałam w ręce książkę autorstwa Sharon Shinn. Ta nieznana mi dotąd autorka, podobno popełniła kilka książek w zakresie fantasy, science-fiction i romansu. Sama pewnie bym po nią nie sięgnęła – książka wygląda niepozornie, jednak w większości sklepów (w tym także internetowych) jest w niskiej cenie, co zachęca do kupna. I takie właśnie tanie “perełki” lubię.